|
KOŚCIÓŁ
GARNIZONOWY PW. ŚW. WOJCIECHA (38)
Przejściami
dla pieszych dochodzimy do eklektycznego katolickiego kościoła garnizonowego
pw. św. Wojciecha.
|
Proponujemy skrócenie trasy przez przejście dla pieszych
z sygnalizacją świetlną i dźwiękową obok kościoła NSPJ.
|
Wybudowano go w latach 1906-1909 wg proj. berlińskiego majstra
Jurgena Krügera. Posiada wymiary: długość 35 m, szerokość 23 m, wysokość
hali 17 m, wysokość wieży 65,5 m. W czasie nalotów alianckich był poważnie
zniszczony. Odbudowę podjęto zaraz po zakończeniu wojny, a w 1948 r. został
poświęcony.
|
Kościół jest niedostępny dla osób na wózkach. Osoby
poruszające się o kulach mogą zwiedzać przy pomocy opiekuna - do
wejścia prowadzi kilka schodów.
|
We wnętrzu warto zwrócić uwagę na:
- kamienny ołtarz i ambonę,
- obrazy patrona świątyni św. Wojciecha i Ostatniej Wieczerzy,
- z prawej strony ołtarza urny z prochami i ziemią z pól bitewnych Cedyni,
Kołobrzegu, Podgajów i Siekierek,
- na filarach nawy głównej malowidła przedstawiające postacie czterech
ewangelistów,
- pneumatyczne organy 16-głosowe wykonane przez Brandta z Wałcza (przed
wojną w kościele były organy 36głosowe),
- pod arkadami tablice z brązu przedstawiające orła i herby miast Polski
zachodniej i północnej (7 herbów),
- witraż nad ołtarzem głównym przedstawiający śmierć św. Wojciecha i
witraż nad chórem przedstawiający św. Cecylię.
W kruchcie znajduje się tablica poświęcona pamięci żołnierzy
Września i Powstania Wielkopolskiego.
Kraty pod chórem (proj. Krystyna Bogdan) wykonali szczecińscy
rzemieślnicy w 1972 r.
Po zwiedzeniu kościoła można zboczyć ze szlaku i udać się
w stronę stacji benzynowej. Na jej zapleczu znajduje się niewielki park
służący kiedyś za cmentarz wojskowy dla żołnierzy pruskich regimentów
stacjonujących w pobliskich koszarach. Osobliwością parku jest rosnący
od strony ul. Kopernika jesion wyniosły w odmianie jednolistnej (Fraxinus
excelsior Diversifolia). Większe skupisko tego gatunku drzew rośnie na
Cmentarzu Centralnym.
Ulica Kopernika, obsadzona obecnie
wiekowymi lipami, od XVIII w. wiodła do Fortu Gwiaździstego, przemianowanego
po 1806 r. na Fort Prusy. Fort ten zbudowany został w pewnym oddaleniu
od obwarowań miasta - na terenie ograniczonym dzisiejszymi ulicami Langiewicza,
Kusocińskiego, Głowackiego i nieistniejącą ulicą łączącą dwie ostatnie
od strony południowej. W forcie oprócz zabudowań wojskowych znajdowały
się magazyny, więzienie oraz kilkadziesiąt domów zamieszkanych przez rzemieślników,
głównie płócienników.
W forcie szukali schronienia żebracy
z rodzinami. Tutaj odbywały się w XVIII w. targi bydlęce. W tutejszych
więzieniach przetrzymywano defraudantów i zbankrutowanych kupców. Ciekawym
epizodem w dziejach fortu jest okres przebywania w nim bohatera powstania
listopadowego gen. Dezyderego Chłapowskiego. Wyrokiem trybunału we Wschowej
z 12 września 1832 r. został on skazany jako poddany króla pruskiego na
dwa lata twierdzy, konfiskatę dóbr i utratę praw politycznych. Król pruski
złagodził karę do jednego roku twierdzy i 22 tys. talarów grzywny w zamian
za konfiskatę majątku. Generał nie wyraził zgody na proponowane mu dobra
królewskie w Brandenburgii i darowanie mu kary w zamian za to. Karę odsiedział
w Forcie Prusy. Przybył do Szczecina w końcu kwietnia 1833 r. i zaraz
po przybyciu 29 kwietnia pisał do syna Stanisława: "więzienie jest
niczym, gdy ma się spokój w duszy".
Dnia 17 lipca pisał:
"Miewam się bardzo dobrze i chociaż jestem sam nie nudzę się wcale,
ponieważ z łaski Bożej już w twoim wieku posiadłem dar pracowitości, która
sprawia, że choć dziś zamkniętemu, całkowicie, samemu w pokoju - czas
przechodzi mi dobrze i spodziewam się, że będę pożyteczny przez to, co
piszę o rolnictwie".
Tu w szczecińskim forcie, dzięki olbrzymiej
wiedzy rolniczej, stworzył Chłapowski cenny podręcznik "O rólnictwie".
Wydano go drukiem w poznańskiej oficynie W. Dreckera w 1835 r. W grudniu
1833 r. generał dzięki interwencji Radziwiłłów i pod pretekstem choroby
żony, opuścił Szczecin i powrócił do rodzinnej Turwii, by oddać się działalności
gospodarczej i społecznej.
Wracamy na skwer obok kościoła. Po prawej stronie mijamy kompleks
budynków z czerwonej cegły, z których jeden mieści otwarty 1 czerwca 2000
r. - po gruntownej modernizacji - hotel "Rycerski", a dalej
hotel "Piast". Na zieleńcu wiodącym do Bramy Portowej rosną
pojedyncze dęby szypułkowe odmiany stożkowej (Quercus robur Fastigiata),
których ojczyzną są Stany Zjednoczone. Nieco dalej krzew złotlinu japońskiego
(Kerria japonica) i drzewo głogu (Crataegus).
|